Wniebowstąpienie Pańskie

A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. (21) Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. (22) A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. (23) Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś. (24) Ojcze! Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś, gdyż umiłowałeś mnie przed założeniem świata. (25) Ojcze sprawiedliwy! I świat cię nie poznał, lecz Ja cię poznałem i ci poznali, że Ty mnie posłałeś; (26) i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich. Jan 17,20-26  

Obchodzimy dzisiaj święto pamiątki wniebowstąpienia Pana Jezusa. To święto jak powiadają teolodzy było taką przysłowiową kropką nad „i” w dziele naszego zbawienia.

Pan Jezus przyszedł na ten świat by wypełnić konkretną misję. On oznajmił nam Bożą wolę, nauczał Słowa Bożego czynił cuda, uzdrawiał chorych, wskrzeszał z martwych, wypędzał demony. On miał także moc by zapanować nad przyrodą uciszyć morze i wiatr. Jednak przyszedł czas kiedy musiał tak jak to zapowiadał złożyć ofiarę, oddać za nas swoje życie. Wziąć twój i mój grzech na siebie i ponieść go na drzewo krzyża. A potem umarł wołając z krzyża, że wykonało się dzieło zbawienia, ale po trzech dniach wstał z martwych, tak jak to zapowiedział. Potem wielokrotnie się objawiał niewiastom i apostołom i więcej niż pięciuset braciom jak zmartwychwstały Pan, dając apostołom polecenia, że mają iść na cały świat i głosić ewangelię zbawienia, by ratować ludzi.

I oto kiedy już dokonał wszystkiego został tryumfalnie zabrany na obłokach do nieba. On przyszedł jako małe bezbronne dzieciątko na ten świat ale odszedł jako zwycięzca w wielkiej mocy i chwale. Jako król królów i Pan panów.

I oto dzisiaj przedmiotem tego uroczystego nabożeństwa z okazji święta pamiątki wniebowstąpienia są słowa modlitwy arcykapłańskiej Pana Jezusa. W tej modlitwie Zbawiciel prosi o jedność kościoła.

Gdy jesteśmy na naszych nabożeństwach i jako społeczność rozmawiamy z Bogiem, On zwraca się do nas w swym Słowie, zaś my odpowiadamy pieśniami, modlitwami, wyznawaniem swej wiary. I właśnie wyznanie wiary zawiera w sobie frazę, która niech poprowadzi nas dziś w naszej refleksji nad Słowem Bożym.

Wyznajemy wiarę miedzy innymi „w jeden, święty, powszechny i apostolski” Kościół chrześcijański. Lecz przecież takiego Kościoła nie było w czasach Jezusa, a dziś… Czy dziś jest obecny na tym świecie jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół chrześcijański?

Jest to pytanie o tyleż przewrotne, że nie ma chyba wśród nas osoby, która byłaby w stanie wyliczyć wszystkie społeczności chrześcijańskie, jakie istnieją na ziemi. A różnice, jakie między nimi można zaobserwować sprawiają, że zastanawiamy się, czy należą do jednego Kościoła, czy może jest to już coś innego. Gdzie są granice jedności? Co wskazuje na jedność pomimo tej różnorodności?

To pytanie nie jest bezpodstawne. Przecież nie raz słyszeliśmy na lekcjach historii, jak to w obronie wiary chrześcijanin prześladował drugiego chrześcijanina. Jak to w imię obrony czystości wyznawanej religii poświęcano na stosach życie współwyznawców, którzy ośmielili się pomyśleć czy powiedzieć coś sprzecznego z obowiązująca doktryną.

Jakże łatwo przychodzi nam dzielić świat na czarno – biały, na tych, którzy są swoi i tych, którzy są obcy, których należy unikać i zwalczać. Nie są to historie bardzo odległe. Na naszych oczach rozgrywały się dramaty w Jugosławii, Ruandzie Syrii a jednym z ważniejszych frontów tej wojny był właśnie front religijny.

Patrząc na losy chrześcijaństwa, na jego rozwój, któremu towarzyszyły nieustanne prześladowania i wojny religijne, może nasunąć się pytanie o korzenie tej religii. O nasze korzenie. Przecież po owocach swojego życia chrześcijanie mieli być rozpoznawani. A te owoce w wielu przypadkach okazują się pełne nienawiści, zazdrości, niechęci, cierpienia i złości.

W modlitwie arcykapłańskiej Jezus modlił się nie tylko o tych, którzy wędrowali z Nim, lecz o wszystkich, którzy w przyszłości będą żyć i rozważać Jego wspaniałe posłannictwo.

Modlił się o każdego z nas, o ludzi XXI wieku: „Aby wszyscy byli jedno… Aby byli doskonali w jedności… aby miłość, którą mnie umiłowałeś w nich była, i Ja w nich”. Lecz tej jedności jak nie było, tak nadal nie ma. Tej miłości jak nie było tak nie ma, w naszych domach i rodzinach. Czyżby na świecie panował pokój i jedność wśród wszystkich dzieci Bożych? Czyżby już nie ginęli ludzie w Iraku,Syrii, Afganistanie, Afryce, Ameryce, Europie? Czyżby nie było już ofiar nienawiści, zazdrości i tych wszystkich złych emocji, które rozrywają jedność, a nawet więcej – nie pozwalają jej w ogóle zaistnieć?

Można uczynić zarzut, że patrzę na cudze podwórko. Przecież ja tylko rozglądam się po tym Bożym świecie i widzę, że modlitwa Jezusa nie tylko nie straciła na aktualności, lecz nawet z każdym dniem nabiera coraz większego znaczenia. Lecz nawet patrząc na „własne podwórko”, można snuć refleksję na temat jedności uczniów Jezusa Chrystusa.

Gdy zmawiamy Modlitwę Pańską i wymawiamy słowa „przyjdź Królestwo Twoje”, to na ile tak naprawdę mamy nadzieję, że to Królestwo nadejdzie? Większość chrześcijan myśli wtedy o Królestwie, do którego uda się po swej śmierci, nie zastanawiając się, by uczynić je realnie istniejącym już tutaj na ziemi. Modlisz się o Jego nadejście, lecz czy jesteś na to przygotowany?

Jednym z pierwszych darów, jakie Jezus nam dał jest dar przebaczania. Pokazał nam jak przebaczać tym, którzy nas prześladują, wzywał do modlenia się o oprawców, o tych, którzy nam źle życzą. To są chyba najtrudniejsze nauki Jezusa, najcięższe do wypełnienia dla tak ułomnych istot, jakimi są ludzie. Jeśli ktoś nam czyni krzywdę, to musimy walczyć o swe prawa. A obrona konieczna dopuszcza nawet odebranie komuś życia. Lecz to są porządki tego świata. To są prawa, jakie ustalają ludzie, by postawić jakąś dopuszczalną w społeczeństwie granicę zemsty. Gdy ktoś złamie ci rękę, możesz mu też złamać, lecz nie zabijaj całej jego rodziny. Takie są prawa tego świata.

Prawo Boże, prawo Królestwa Bożego, o którego nadejście prosimy, a do którego odszedł Jezus, głosi: miłuj swoich nieprzyjaciół, módl się za nich, błogosław im. Tylko w ten sposób można budować tę jedność, o którą modli się dziś Jezus. Ta doskonałość w jedności musi być zbudowana na fundamencie Bożego prawa, a nie prawa ludzkiego. Bożego prawa bezgranicznej miłości i bezgranicznego przebaczania. Jezus modli się o nas, by każdy z nas został obdarowany taką miłością i poczuciem jedności.

Otwórzmy dziś swe serca i wspominając zjednoczonych uczniów Jezusa, patrzących jak odchodzi do Królestwa Bożego, przyjmijmy w nasze serca dar miłości i módlmy się byśmy potrafili w niej wytrwać pomimo pokus tego świata i ułomności naszej natury.

Teresa z Lisieux, nazywana przez historyków małą Teresą, przeżyła tylko 24 lata. W swojej krótkiej życiowej drodze była szczególną osobą, całkowicie wolną od upartości, zawziętości i przekory. Już jako małe dziecko miała szczere pragnienie oddać swoje życie Bogu.   W jej pamiętnikach często pojawia się słowo o wąskiej drodze:  „Mimo mojego niskiego wzrostu mogę wspinać się w kierunku uświęcenia życia. Niemożliwe jest to bym stała się większa. Muszę zaakceptować siebie taką jaką jestem, z moją niedoskonałością. Jednak chcę poszukiwać wszelkich środków by dostać się do nieba, idąc wąską drogą, prostą krótka, całkiem nową wąską drogą Jezusa.

Chcę znaleźć windę, która zawiezie mnie do Jezusa, ja jestem taka mała, zbyt mała by iść uciążliwymi schodami doskonałości. Tą windą, która doprowadzi mnie do nieba są twoje otwarte ramiona Jezu !

W tym celu nie potrzebuję bardziej rosnąć, muszę być mniejsza, mniejsza a Ty musisz być wielki we mnie Jezu.”

Zauważyliście drodzy ta młoda dziewczyna napisała takie piękne zdanie w swoim pamiętniku: „chcę poszukiwać wszelkich środków by dostać się do nieba, idąc wąską drogą, prostą krótka, całkiem nową wąską drogą Jezusa.”

Obyśmy także i my mieli takie same pragnienie, by tak żyć by dostać się do nieba nie przez nasze zasługi ale przez ofiarę jaką złożył za nas Boży Syn Jezus Chrystus na Golgocie.

To On przez krzyż, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie otworzył nam drogę do nieba.       Amen

Panie, Zbawicielu nasz, Jezu Chryste uwielbiamy i wywyższamy Twoje święte i wielkie imię w ten dzień pamiątki twojego wniebowstąpienia.

Panie , ty byłeś gotowy poświęcić siebie przychodząc na ten świat jako Syn Boży, po to by złożyć najdoskonalszą ofiarę za nasze grzechy. Umarłeś,  by ci, którzy uwierzą w Ciebie mogli żyć na wieki.

Ty otworzyłeś nam drogę do nieba i żywota wiecznego.  Zmartwychwstałeś tak jak to zapowiedziałeś, i ten fakt potwierdził, że Ty Jezu Chryste jesteś prawdziwym człowiekiem ale i Bogiem.

A dzień Twojego wniebowstąpienia był dniem tryumfu, uwielbienia, i dokonania dzieła zbawienia człowieka do końca. Chryste zostałeś obdarowany chwałą, którą miałeś u Ojca swojego, zanim przyjąłeś nasze ludzkie ciało. Tobie poddane zostały wszystkie moce, zwierzchności, panowania i trony. Jedynie Tobie należy się cześć i chwała, którą oddajemy Tobie w pokorze i z wiarą. Uwielbiamy imię Twoje, z aniołami i zastępami niebieskimi śpiewamy Tobie pieśń chwały.

Chryste, Zbawicielu nasz wywyższony, poszedłeś do Ojca, aby nam przygotować miejsce. Twoją jest wolą, aby gdzie Ty jesteś i my byliśmy z Tobą i z Tobą na wieki żyli w szczęśliwości, radości i pokoju. Panie pozostań z nami poprzez Ducha Św.

Napełnij nas duchem mocy i męstwa, abyśmy zawsze byli gotowi składać świadectwo o Tobie i z radością. Pomóż nam trwać w Tobie i wydawać owoce Ducha Św. żyjąc według twojego słowa i twojej woli. Błogosław nasze domy i rodziny, niech tam mieszka miłość i umiłowanie tego co dobre i zgodne z twoją wolą.  Wysłuchaj westchnień chorych i umierających.

Błogosław nas i pozostań z nami po wszystkie dni aż do skończenia. Spraw abyśmy szukali nie tego co przemija ale tego co trwa na wieki, Twojego Królestwa i Jego sprawiedliwości.

A kiedy minie nasz czas życia na ziemi to zgromadź nas przed obliczem swoim, abyśmy Cię w jedności wraz z aniołami i zastępami niebiańskimi chwalili i wielbili na wieki wieków. Amen.

Skomentuj

  • Archiwum wydarzeń

  • Polecamy